Załoga "Błękitny Kredens" sponsorowana przez stacje MOTO-GROS powróciła z Rajdu Złombol
W ubiegłym tygodniu ze Szkocji znad jeziora Loch Ness wróciła załoga startująca w Rajdzie Złombol, sponsorowana przez stacje MOTO-GROS. Poniżej prezentujemy Państwu galerię zdjęć z trasy rajdu oraz krótką relację.
Prawie 5,5 tysiąca kilometrów - tyle liczyła trasa, którą przejechała nasza załoga startująca Fiatem 125p. Autostrady, mniejsze drogi, przeprawa promem i lewostronny ruch na terenie Wielkiej Brytanii - takie przygody przeżyła ekipa "Błękitnego Kredensu", Kuba, Ola, Piotrek i Michał. Jednak pomimo przejechanych wielu tysięcy kilometrów i często bardzo trudnych warunków pogodowych, prawie trzydziestoletni czerwony Duży Fiat powrócił do Polski bez najmniejszej nawet usterki.
"Wyjeżdżając z Polski, pomimo nadziei bezawaryjnej podróży musieliśmy zakładać problemy na trasie. Jakby nie było nie jechaliśmy najnowocześniejszym modelem auta, tylko wiekowym Fiatem. Dodatkowym problemem mogło być obciążenie auta - cztery osoby, duży bagażnik na dachu, sporo jedzenia zabranego z Polski oraz kilkanaście niezbędnych części zapasowych w tym cały tylni resor. Jednak samochód sprawował się doskonale a jedyną awarią po drodze okazał się niedziałający przez kilkadziesiąt kilometrów licznik. Oczywiście warunki były bardzo trudne nie tylko dla samochodu ale również dla nas. Zmienna pogoda, zmęczenie, noclegi na polach namiotowych i kempingach, jedzenie z puszek podgrzewane na gazowej kuchence turystycznej i świadomość ilości kilometrów do przejechania - to wszystko czasem powodowało, że mieliśmy już dość. Jednak chęć przeżycia wspaniałej przygody zawsze wygrywała" - relacjonuje Kuba Kowalczyki, szef wyprawy i jednocześnie kierowca.
Jak się również dowiedzieliśmy niestety nie wszystkie załogi ukończyły rajd. Niektóre z ekip zmuszone były złomować swoje "zabytkowe" pojazdu na terenie innego kraju, kupując w zamian sprawny samochód (czasami ten sam model). Zdarzały się kontrole policyjne, duże awarie i naprawy w "szczerym polu". Oczywiście uczestnicy rajdu wzbudzali wielkie zainteresowanie w każdym miejscu w którym się pojawili.
Jak powiedział nam również Kuba Kowalczyk - szef załogi Błękitny Kredens, już planowany jest kolejny rajd, trwają oczywiście dyskusje dotyczące trasy a Kuba wraz ze swoją ekipą na pewno wystartują za rok w tym samym składzie, wliczając w to szczęśliwego Fiata 125p. My mamy nadzieję, że przyszłoroczny start będzie również pod banderą Stacji Kontroli Pojazdów MOTO-GROS.
Zapraszamy Państwa serdecznie do obejrzenia obszernej galerii zdjęć z rajdu.